Wpierw zapominasz o mej dumie,
Później zaś kpisz ze mnie.
Oskarżasz o przewrażliwienie.
Czy to źle?
Czy złem jest dla ciebie fakt,
Iż zależy mi na twoich myślach?
Na twoich odruchach
I sposobie, w jaki mnie traktujesz?
Nie mogę pojąć, skąd ta bezczelność.
Taką bowiem strzałą wycelowałeś!
Wciąż wymieniałeś moje winy,
Powtarzałeś, jak bardzo cię ranię.
Bez jednoznacznych słów
Wymuszałeś przeprosin i współczucia.
Nie bolało, więc spełniałam życzenia.
Lecz cóż, kiedy sytuacja obraca strony?
Wtedy zapominasz o wczoraj
I jedynie dzisiaj namaszczasz swoim chłodem.
Jesteś taki zimny.
Obojętny wobec mych myśli.
I jednocześnie wciąż
Nie pozwalasz mi odejść.
Zapewne nie jest ci wiadome
jakąż żałością mnie napełniasz.














Comments
--
"gdyby kózka nie skakała to by jej majtki nie spadły"
Czy ta mała kózka z bródką może zostać prostytutką...ależ
owszem czemu nie...kózce też należy się...
Previous PageNext Page